25 maja 2015

Na jakie 26 pytań każdy uczeń powinien znać odpowiedź? (część I)

Po zadanym pytaniu, zazwyczaj płynnie rozgadana dziewczyna przygryza wargę i zapada milczenie. „Well…” – próbuje jakoś przełamać niezręczną ciszę. Uśmiecham się zachęcająco. I wtedy myślę sobie, że to będzie coś wielkiego. „We are on to something” wykwita mi w mózgu. I uważam, że to nikogo nie ominie.

Zaczęło się banalnie: znalazłam w evernocie zachomikowaną na czarną godzinę grafikę:

26questions

A teraz podejmuję pałeczkę, która krąży między mną, a moimi uczniami. Ja też chcę odpowiedzieć na bardzo istotne, niełatwe dla mnie pytania. Ponieważ jest ich tyle, będę publikować je etapami.

#1 Co powinnam o Tobie wiedzieć?

Mam na imię Agnieszka. Otrzymujesz mój kredyt zaufania. Niezależnie od tego, jakie są nasze relacje – zawodowe czy prywatne – daję z siebie wszystko, jeśli Ty wyciśniesz z siebie maksimum możliwości. Jeśli jesteś moim uczniem, bo ktoś Ci kazał i masz to w nosie, ja też szybko przejdę na strategię linii najmniejszego oporu.
Mam problemy z empatią, jeśli robię się niespokojna i agresywna, jasno powiedz mi, co się dzieje, o co chodzi. Krzyk tylko mnie nakręca, dobieram sobie znajomych, których trudno wyprowadzić z równowagi.
Jestem blisko związana z grupami mniejszościowymi i bardzo chcę wytrącić Cię z Twojej strefy komfortu, chcę byś próbował nowych rzeczy, poznawał nowych ludzi, uczył się nowych umiejętności, odwiedzał nowe miejsca. Niewiedza rodzi strach, strach rodzi nienawiść. Tego na świecie mamy już dosyć.
Lubię być chwalona i doceniana, ale tylko szczerze. Nie oczekuję medali, ale lubię kiedy polecasz mnie innym, przytulasz mnie, kiedy coś opublikuję, a czasem przynosisz i chłodzisz białe wino, kiedy coś się naprawdę udało.

#2 Czego ode mnie potrzebujesz?

Kiedy patrzę na Ciebie, chcę byś mnie motywował do podejmowania nowych wyznań, niezależnie od tego, czy masz lat 15, 35 czy 75. Zaskakuj mnie przemyślanymi pytaniami, mów”Nie wiem, ale się dowiemy”, pokazuj mi perspektywy, których nie umiałam wcześniej przyjąć. Bądź otwarty, zamknięte perspektywy, to nie perspektywy, to wlot do jaskini Platona.

#3 Co dla Ciebie oznacza sukces w klasie?

Dla mnie osobiście to jest każda chwila, która realnie przybliża mnie lub kogoś, kto się ze mną uczy do pełnego, realnego opisu świata, lub jak kto woli, rzeczywistości.
Jest to też każde przełamanie barier, przekroczenie swojego strachu albo niemocy, w jakiś nowy, niezbadany teren i powrót do pełnego bezpieczeństwa w glorii triumfu. Innymi słowy: satysfakcja po zmierzeniu się z wyzwaniem.

#4 Co wiesz o tym jak uczą się ludzie?

Dużo, bo zwróciłam się ku monizmowi materialistycznemu. Czyli przyjrzałam się jak uczy się to, co w nas zapamiętuje i przyswaja: mózg. Oczywiście jest tam więcej białych plam niż na mapie jakiejkolwiek innej części ciała oraz masa map fałszywych, które opowiadają o dominacji jednej półkuli nad drugą lub o podziałach ludzi względem ich IQ czy inteligencji wielorakich (pamięć matematyczna, społeczna, muzyczna itd.). O dominującym , co gorsza, typie modalności (słuchowce, wzrokowcy, kinestetycy). Ale kiedy i jak formują się kolce dendrytyczne już prawie wiemy.
Oprócz tej technicznej, biologicznej wiedzy, są pewne prostsze prawdy z niej wynikające, które łagodnie mieszczą się w tekście takim, jak ten. Człowiek uczy się, kiedy czuje się bezpiecznie i pozwala mu się popełniać od groma błędów. Kiedy jest wypoczęty, krótszymi, częstszymi seriami. Kiedy powtarza w nierównych odstępach czasu. Kiedy widzi praktyczne zastosowanie dla tego, co przyswaja. Kiedy może się wygłupiać i śmiać. Kiedy nie jest za łatwo. Wtedy człowiek uczy się naprawdę nieźle.

Jeśli którekolwiek z tych pytań pobudziło Twoje szare komórki, doskonale. Opublikuj gdzieś swoje odpowiedzi i daj mi znać – link do Twojego bloga, vloga. Możesz też wykorzystać komentarze poniżej, albo w ogóle podesłać mi maila na agnieszkagoronska@gmail.com

Kolejne pytania już wkrótce.