28 listopada 2014

Znacie tych gejów?

Dzisiaj piątek, a w piątek wiadomo – Follow Friday! Dla nieobeznanych: szczytna idea promowania ciekawych ludzi do śledzenia w sieci. Ja dziś wybrałam kilku wyoutowanych blogerów-gejów, którzy robią to świetnie, a nie są stricte branżowi – to znaczy tematyka ich bloga dalej od LGBTQ czasem leżeć nie mogła.

AESTHETICS

Sylwester z Pochodnych Kofeiny

Chociaż jego prawdziwe dane okryte są tajemnicą, wiemy, że Sylwester jest biologiem i w swoim kąciku w wielkim złym internecie jednocześnie zajmuje się bezcennym propagowaniem fascynacji nauką, jak i bezpardonowym punktowaniem hipokryzji i fobii osób publicznych. Znienawidzona Lewacka Kurwa Wykopu. Od czasu do czasu recenzuje też filmy. To, że jest bezczelny czytelnicy biorą za dobrą monetę. Bo czasem napisze to, czego innym, pod nazwiskiem, nie wypada.

Karol z Rock’n’Karol

Chude, rude i wredne. Lubi gotować, słodko się śmieje, ale najważniejsze – przeżywa muzykę całym sobą i oddaje w kosmos tony dobrej karmy. Nasze gusta muzyczne się nie pokrywają, co czyni z jego bloga fascynującą lekturę. Karol rozdaje też płyty, tulasy i „homofobiczne” komentarze. No tak ma, chłopak. Jak tu go nie kochać z tym uśmiechem szelmowskim?

Maciej z Maciu Paczy

W Trójmieście z importu, ale Maciej nie żałuje niczego. Mało tego, robi świetne, klimatyczne zdjęcia, które wrzuca na bloga i instagram. Aktywny na social media, ma bezsprzecznie dobre oko. Potrafi rzucić celnym linkiem i komentarzem. W wolnych chwilach jest kurem domowym, bo chłopu musi obiad ciepły po pracy zaserwować. Głowę nosi wysoko.

Kuba z Negatywnego Przeglądu

Kuba rezyduje ze swoim obecnym facetem we Wrocławiu i gdyby rozdawali nagrody za analizę mediów, to mógłby się ustawić w kolejce zaraz za Jarkiem Kuźniarem. Jest bezlitosny, jego notki są tak długie, że czasem postuje je w dwóch częściach, ociekają cytatami i ciętymi ripostami na durne wypowiedzi polityków czy innych publicznych osób. Wszystko to podlane sosem z pieczołowicie przeanalizowanych danych. Trzyma wysoki poziom od pierwszej notki, bez pitu pitu.