19 lipca 2014

Jak skutecznie i bezkarnie obrazić człowieka?

I nie, nie będzie to tekst o obrażaniu uczuć religijnych, ale świeckich. Troszeczkę w nawiązaniu do reakcji firm wieszających w Poznaniu i Warszawie zniesławiające billboardy mające w zamyśle stanowić kampanię przeciwko pedofilii w szkołach (którą bardzo w budynku szkoły uosabiają nieheteronormatywni uczestniczy parad równości, zaś w pedofilii – nauczyciele wychowania seksualnego vel do życia w rodzinie). Sprawę dość zgrabnie opisał już Sylwester na Pochodnych Kofeiny.

Każdy z nas ma mocno subiektywne poczucie bycia obrażonym. Można strzelić focha, tupać nóżką lub zarządzić ciche dni. To te takie małe, prywatne obrazy, które – chociaż czasami poważne i trudne – musimy rozwiązywać sami. Ale państwo nasze gwarantuje też, że możemy dochodzić swoich praw w drodze oficjalnego postępowania. Domagamy się przeprosiń, zadośćuczynienia, ukarania osoby, która nas obraziła. Kluczowe są tutaj pojęcia zniesławienia oraz mowy nienawiści.

Litera prawa jest taka:

Kodeks karny
Dz.U.1997.88.553 – Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r.

Art. 212. Zniesławienie
§ 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności,
podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.
§ 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 3. W razie skazania za przestępstwo określone w § 1 lub 2 sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego.
§ 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 odbywa się z oskarżenia prywatnego.

Art. 256. Propagowanie faszyzmu lub totalitaryzmu
§ 1. Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, nabywa, przechowuje, posiada, prezentuje, przewozi lub przesyła druk, nagranie lub inny przedmiot, zawierające treść określoną w § 1 albo będące nośnikiem symboliki faszystowskiej, komunistycznej lub innej totalitarnej.
§ 3. Nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego określonego w § 2, jeżeli dopuścił się tego czynu w ramach działalności artystycznej, edukacyjnej, kolekcjonerskiej lub naukowej.
§ 4. W razie skazania za przestępstwo określone w § 2 sąd orzeka przepadek przedmiotów, o których mowa w § 2, chociażby nie stanowiły własności sprawcy.

Art. 257.
Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Inaczej rzecz ujmując możesz się czuć obrażony, kiedy ktoś kłamliwie próbuję cię skompromitować w szerszym gronie – to musisz zgłosić – oraz kiedy w tymże gronie czyni przytyki do kraju lub miejsca twojego pochodzenia, koloru twojej skóry czy wyznania (bądź jego braku) – to mogą ścigać nawet z urzędu. Wyjątkiem są tu prace naukowe (np. nie karzemy naukowców publikujących analizy wystąpień Hitlera) lub też wystawy muzealne (ciężko przecież mówić, że obozy koncentracyjne propagują nazizm, są raczej po nim ponurą „pamiątką”).

Możesz natomiast bezkarnie robić takie rzeczy jak:

  • malować komuś swastykę na drzwiach sprayem, to szeroko w polskim sądownictwie znany hinduski symbol pomyślności
  • nazywać kogoś pedałem, szczególnie jeśli masz na myśli homoseksualistę, a nie pedofila lub część roweru, bowiem jak wiadomo państwo polskie nie dyskryminuje ze względu na orientację, a ty możesz tylko stwierdzać fakt. Analogicznie możesz pisać o kimś, np. o prezydencie dowolnego kraju, że jest ciotą, lesbą, pedziem, babą, cwelem i lachociągiem. Te i inne określenia nie są obraźliwe dla nikogo na mocy polskiego prawa. (Byle nie np. „Spedalony Francuzik”!) Są co najwyżej slangowe.
  • szturchać i zastępować drogę ludziom niewidomym, na wózkach, poruszających się o kulach czy balkoniku, głuchym i niemym – ale tylko jeśli ich nie bijecie i w inny sposób nie naruszacie ich nietykalności cielesnej, bowiem KK milczy o mowie nienawiści czy dyskryminacji ze względu na niepełnosprawność. Pilnujcie by niepełnosprawny nie był obcokrajowcem albo osobą o innym kolorze skóry, a obiektem twoich drwin była jedynie niepełnosprawność. Jeśli czujesz ambicje intelektualne do skończenia psychologii, sprawdź jakie są medyczne, fachowe nazwy na stopnie upośledzenia umysłowego, podpowiem – należy do nich imbecyl, idiota i debil. Te choroby możesz diagnozować ad hoc, jeśli ofiara nie ma widocznych śladów niepełnosprawności.
  • ze względu na niską szkodliwość społeczną czynu, możesz powiedzieć hostessie, że jak ma 20 lat to już jest za stara i chyba nie zamierza pracować w waszej firmy. Zwolnij ją szybko po najniższej odprawie bez podania przyczyn. W Polsce nie istnieje żadna dyskryminacja ze względu na wiek. Za to można za darmo jeździć komunikacją miejską! Raj nie kraj!
  • orzekać o płci ludzi zgodnie ze swoim widzimisię, niezależnie od lekarzy, aparatu sądowego i poczucia danej osoby. Zwłaszcza jeśli jest osobą publiczną. Jesteś po prostu specjalistą-genetykiem i wiesz lepiej.

Ta notka oczywiście nie nawołuje do robienia tego wszystkiego, przypomina wam tylko, w jak wielu obszarach w Polsce ignoruje się przemoc fizyczną i werbalną, głośno zaklinając rzeczywistość. I chociaż owszem, bardzo istotne są najwyraźniej sprawy tego czy auto ma kratkę czy nie, czy chcesz uprawiać stretching czy jogę, oraz czy dobrze policzyłeś zeznanie podatkowe – ważne, że to wszystko możesz robić opluty, pobity i bez pracy.

A jeżeli jesteś w pozycji władzy i oprawcy – możesz to wszystko robić jako zwykły skurwiel. Bezkarny skurwiel.